Bieganie długodystansowe często przypomina grę w zgadywanie. Wiążesz buty, biegniesz i masz nadzieję, że tempo się utrzyma. Ale to nie musi tak być. Trening tempa zamienia ten proces w kontrolowaną inżynierię.

Ten trening, nazywany również bieganiem progowym, wymaga stałego tempa, które wydaje się trudne, ale wykonalne. To nie jest sprint. To nie jest jogging. Wysiłek ten jest w trybie „komfortowo trudnym”.

Jest to ważne, ponieważ wyścigi rzadko wygrywa się jednym przyspieszeniem. Wynik zależy od zdolności organizmu do utrzymania wysokiego tempa przy jednoczesnym zachowaniu kontroli. Treningi tempowe trenują dokładnie tę umiejętność.

Co to jest próg uruchomiony?

Bieg progowy opiera się na ciągłym wysiłku w wymagającym tempie. Wyobraź sobie, że uczysz swój silnik, aby pracował z wyższymi prędkościami bez przegrzania.

Większość biegaczy dąży do osiągnięcia progu mleczanowego. Jest to intensywność, przy której poziom mleczanu we krwi zaczyna przekraczać poziom wyjściowy. Sam mleczan nie jest wrogiem. Twoje ciało może wykorzystać go jako paliwo. Problemy zaczynają się, gdy produkcja mleczanu przewyższa jego eliminację. Zmęczenie zaczyna pukać do drzwi.

Klasyczny przebieg progowy składa się zazwyczaj z trzech części:

  • Rozgrzewka: Biegaj przez 10–15 minut w spokojnym tempie.
  • Faza tempa: Utrzymuj stałe tempo przez 20–60 minut.
  • Odchudzanie: Biegaj przez 5–10 minut, aby obniżyć tętno.

Dla wielu biegaczy tempo jest o około 25 do 30 sekund na milę wolniejsze niż tempo na 5 km. Kolejnym punktem odniesienia jest subiektywne odczucie wysiłku: około 6–7 na 10 w skali postrzeganego wysiłku. Mówiąc najprościej, możesz powiedzieć kilka słów, ale nie możesz już składać pełnych zdań.

Tętno (HR) może pomóc w regulacji wysiłku, ale intensywność przy progu mleczanowym należy dostosować indywidualnie. Żaden pojedynczy procent maksymalnego tętna nie mówi całej historii. Ważne jest tempo, tętno i subiektywne odczucie wysiłku.

Dlaczego praca nad progiem poprawia wyniki

Korzyści wynikają z jednej centralnej adaptacji: Twoje ciało uczy się utrzymywać szybsze tempo, zanim pojawi się zmęczenie. Dzieje się tak częściowo dlatego, że ćwiczenia podnoszą próg mleczanowy. Możesz utrzymać mocne tempo na dłuższych dystansach.

Wyobraź sobie zlew z otwartą wodą. Mleczan to woda. System eliminacji organizmu jest drenażem. Lekkie działanie sprawia, że ​​kran jest lekko otwarty. Ostry sprint otwiera go w pełni. Trening progowy uczy odpływu, aby umożliwić większy przepływ, zanim zlew się przepełni.

Dlatego te biegi są tak korzystne w wyścigach długodystansowych. Rozwijają wydolność tlenową. Jest to zdolność organizmu do dostarczania i wykorzystywania tlenu podczas długotrwałego wysiłku. Poprawiają także ekonomię biegu. Mniej energii zużywasz na utrzymanie danego tempa.

To ma znaczenie w dniu premiery. Biegacz o lepszej ekonomii może biegać w tempie maratonu lub półmaratonu, zużywając mniej tlenu i energii. W dłuższych wyścigach efektywność ta kumuluje się.

Biegi tempowe budują także wytrzymałość psychiczną. Utrzymanie wygodnego, mocnego tempa przez dłuższy czas to nie tylko wyzwanie fizyczne. Uczy cierpliwości, dyscypliny w rozkładzie sił i stabilności. Ćwiczysz to za każdym razem, gdy wybierasz kontrolę nad paniką, gdy trening zaczyna gryźć.

Jak znaleźć odpowiednie tempo biegu tempowego

Właściwe tempo powinno sprawiać wrażenie wymagającego, ale kontrolowanego. Pracujesz, ale nie ścigasz się ze swoim treningiem.

Na krótszych dystansach Twoje tempo może być nieco większe niż w półmaratonie. W przypadku dłuższych wyścigów tempo może być bliższe półmaratonowi lub nawet nieco wolniejsze. To zależy od Twojego cyklu treningowego i celu.

Maratończycy mogą korzystać z treningów w tempie zbliżonym do maratońskiego, aby ćwiczyć wysiłek wyścigowy bez przekształcania każdego treningu w wyścig.

Praktyczna lista kontrolna służąca do określenia tempa wygląda następująco:

  • Możesz zachować kontrolę od początku do końca.
  • Oddychasz ciężko, ale się nie dusisz.
  • Możesz utrzymać ten wysiłek przez 20 minut lub dłużej.
  • Kończysz się zmęczonym, ale nie całkowicie wyczerpanym.
  • Nie potrzebujesz długich okresów regeneracji po treningu.

Początkujący mogą zacząć od biegu od 1 do 2 mil lub od 10 do 20 minut w progowym tempie wysiłku. Doświadczeni biegacze mogą wydłużyć ciągłą pracę znacznie dalej, czasami nawet do 20 km w większym programie.

Najważniejsze, żeby nie zmuszać się do szybszego biegania co tydzień. Twoje ciało najlepiej się adaptuje, gdy stres i regeneracja występują naprzemiennie. Zbyt duża siła często zmienia tryb inteligentny w maszynę gromadzącą zmęczenie.

Treningi tempowe dopasowane do Twojego harmonogramu

Istnieje kilka sposobów na włączenie biegów progowych do swojego treningu. Bieganie w ciągłym tempie to klasyczna metoda. Rozgrzej się, biegnij w progowym tempie przez zadany czas, a następnie schładzaj. To proste. To bardzo skuteczne.

Interwały tempa dzielą wysiłek na części. Możesz przebiec trzy 8-minutowe segmenty w progowym tempie wysiłku, z krótkimi przerwami pomiędzy nimi. Ten rodzaj treningu może być korzystny dla początkujących, ponieważ ułatwia kontrolowanie długotrwałego wysiłku.

Bieg progresywny zaczyna się łatwiej i przechodzi do tempa tempowego. To uczy, jak szybko kończyć, bez eksplozji na początku. Biegacze długodystansowi często korzystają z tego treningu, gdy chcą utrzymać dobre tempo na koniec biegu bez struktury treningu interwałowego.

Oto trzy treningi odpowiednie do różnych celów:

  • Tempo dla początkujących: 10 minut rozgrzewki, 10 minut w wygodnym, mocnym tempie, 10 minut odpoczynku.
  • Standardowy bieg progowy: 15 minut rozgrzewki, 20–30 minut w tempie progu mleczanowego, 10 minut odpoczynku.
  • Zaawansowane interwały tempowe: 15-minutowa rozgrzewka, cztery 10-minutowe segmenty tempa z dwuminutowymi okresami odpoczynku, 10-minutowa przerwa.

Biegi tempowe różnią się od treningu interwałowego. W interwałach stosuje się szybsze tempo z pełniejszą regeneracją. Sesje tempowe są bliższe kontrolowanemu dyskomfortowi. Obydwa rodzaje treningów należą do arsenału biegacza. Po prostu rozwiązują różne problemy.

Jak planować biegi tempowe, aby zapewnić trwały postęp

Dla większości biegaczy optymalny jest jeden bieg tempowy tygodniowo. Zapewnia korzyści fizjologiczne, nie zakłócając okresu rekonwalescencji. Oszczędzasz miejsce na łatwe biegi, długie treningi i mnóstwo odpoczynku. W miarę jak Twoje nogi staną się silniejsze, możesz zwiększyć częstotliwość takich treningów. Tempo powinno być jednak ustalane na podstawie Twojego poziomu sprawności, a nie sztywnego kalendarza.

Doświadczeni sportowcy często włączają do swojego tygodniowego planu dwa lub nawet trzy treningi tempowe w określonych okresach treningowych. Nie zawsze jest to wyczerpujący trening. Jedna sesja może być krótkim okresem pracy na progu mleczanowym. Drugi biegnie w tempie maratońskim. Trzeci może być biegiem progresywnym. Intensywność jest różna. Cel pozostaje ten sam: podnieść próg mleczanowy.

Rozplanuj sobie łatwe biegi lub dni odpoczynku pomiędzy intensywnymi treningami. Biegi tempowe bardzo obciążają organizm. W harmonogramie należy uwzględnić strefy buforowe umożliwiające adaptację. Ciężki trening ma sens tylko wtedy, gdy organizm ma czas na wchłonięcie stresu.

Jeśli dopiero zaczynasz biegać tempem, zacznij powoli. Dodaj jedną sesję tygodniowo. Utrzymuj umiarkowane tempo pierwszych treningów. Zwiększ czas trwania, zanim zaczniesz dążyć do prędkości. Twoim celem nie jest zdominowanie wtorkowego treningu. Twoim celem jest bieganie szybciej, gdy jest to naprawdę ważne.

Biegi tempowe są bardziej intensywne niż biegi łatwe, dlatego Twój plan treningowy powinien uwzględniać czas na adaptację.

Stworzyliśmy ten artykuł przy użyciu technologii sztucznej inteligencji, a następnie upewniliśmy się, że został sprawdzony i zredagowany przez redaktora HowStuffWorks.