Pacjenci Medicare w wieku powyżej 65 lat mają teraz nową – choć nie idealną – możliwość dostępu do niedrogich leków odchudzających.

Zeszłego lata administracja Trumpa uruchomiła tymczasowy projekt demonstracyjny o nazwie Bridge. Umożliwia osobom starszym i niektórym kategoriom obywateli niepełnosprawnych stosowanie popularnych leków z grupy peptydów glukoagonopodobnych-1 (GLP-1). Narzędzia takie jak Zepbound, Fondayo i Wegovy są już dostępne.

Za stałą cenę 50 USD miesięcznie.

Brzmi jak świetna oferta, prawda?

Przejdźmy do wniosków. Pozostaje wiele pytań. Kryteria przyjęcia są rygorystyczne. Procedura uprzedniego zezwolenia stwarza dodatkowe bariery. A co ze strukturą kosztów? Nie jest to bynajmniej tak proste, jak zwykła współpłatność.

Jak działa program Medicare Bridge

Nie jest to standardowa powłoka. Jest to tymczasowy program demonstracyjny, realizowany do grudnia 2027 r. Cel jest jasny: obejście prawa z 2006 r., które zabrania Medicare pokrywania kosztów leków odchudzających wyłącznie do leczenia otyłości.

Oto podstawowe warunki Medicare Bridge dla leków odchudzających :

  • Dostępne leki: Zepbound (tiruzepatid) jest dostępny wyłącznie w postaci KwikPen (z wyłączeniem wstrzykiwaczy wielokrotnego użytku i innych fiolek). Fondayo (orforglyprone) jest refundowany we wszystkich dawkach. Wegovy (semaglutyd) jest dostępny zarówno w postaci zastrzyków, jak i tabletek.
  • Koszt: Stała współpłatność 50 USD miesięcznie. Nie ma wyjątków. Zasada ta obowiązuje niezależnie od poziomu dochodów.
  • Koszty rządowe: Federal płaci producentom kwotę netto w wysokości 245 dolarów miesięcznie za receptę pomniejszoną o 50 dolarów płaconych przez pacjenta.
  • Kto może przystąpić: Uczestnicy programu powyżej 65. roku życia lub osoby niepełnosprawne.

Na papierze wszystko jest proste. W życiu sytuacja jest bardziej skomplikowana.

Kto naprawdę pasuje? (I kto zostanie wykluczony)

Centra Usług Medicare i Medicaid (CMS) ustaliły rygorystyczne limity. Aby się zakwalifikować, musisz mieć określony wskaźnik masy ciała (BMI) i nieobecność szeregu innych chorób.

Musisz mieć:
– BMI 35 lub więcej.
– Lub BMI od 27 do 35 plus obecność choroby współistniejącej związanej z otyłością.

Ale jest pewien haczyk. Jeśli cierpisz na cukrzycę typu 2, umiarkowany lub ciężki obturacyjny bezdech senny lub MAOS (stłuszczeniowe zapalenie wątroby związane z metabolizmem), nie będziesz kwalifikować się do programu.

Dlaczego? Ponieważ te schorzenia są już objęte standardowymi świadczeniami ambulatoryjnymi.

Jeśli Twój bezdech przejdzie z łagodnego do umiarkowanego, nie będziesz mieć już dostępu do programu Bridge.

Tak powiedział jeden z lekarzy w wywiadzie dla MedPage Today. Możesz mieć BMI 35. Możesz desperacko pragnąć Wegovy. Ale jeśli bezdech pogorszy się do umiarkowanej postaci, program odmówi.

Powrócisz do standardowego planu Część D, który może nie obejmować tych leków. Co prawdopodobnie będzie wymagało setek dolarów miesięcznie.

Rozproszone przepisy pozostawiają pacjentów w szarej strefie prawnej. Jesteś kontrolowany przez inny system. Program Bridge działa całkowicie poza standardowymi strukturami płatności Części D.

Trudności administracyjne

Lekarze nie mogą po prostu przefaksować recepty do apteki. Albo do firmy ubezpieczeniowej.

Muszą przesyłać żądania do procesora Bridge, zarządzanego przez CMS. Żadnych roszczeń za pośrednictwem standardowych kanałów określonych w Części D. Prześlij standardowymi kanałami i spotkaj się z odmową.

Czekać.

Rozpatrzenie tych żądań zajmuje kilka dni. Wszystko. Każdy indywidualny wniosek o uprzednią autoryzację recept Bridge.

Uczestnicy Części D korzystający z dotacji dla niskich dochodów (LIS) nie otrzymują żadnych świadczeń. Są przyzwyczajeni do płacenia niewiele lub nic. Teraz muszą zapłacić zryczałtowaną opłatę w wysokości 50 dolarów.

Czy 50 dolarów jest ważne dla bogatego emeryta? Być może nie. Dla seniorów o stałym dochodzie? To poważne wydatki. Te 50 dolarów nie wliczają się do maksymalnej kwoty podlegającej odliczeniu lub wypłaty z własnej kieszeni. To dziura na pieniądze bez zaworu bezpieczeństwa.

Dlaczego BALANCE się nie udało, ale Bridge żyje

Ten program nie wziął się znikąd. Jest powiązany z innym projektem pilotażowym: BALANCE. (Lepsze podejście do stylu życia i odżywiania zdrowie – „Bardziej skuteczne podejście do stylu życia i odżywiania”).

BALANCE miał być dobrowolny. Jego celem jest rozszerzenie dostępu do GLP-1 poprzez połączenie go z programami lifestylowymi wspieranymi przez producenta. CMS wynegocjował niższe ceny netto. W teorii jest to zwycięstwo dla wszystkich.

Nie udało mu się.

Organizatorzy planów nie chcieli się w to mieszać. CMS wymagał progu udziału wynoszącego 80%. Próg ten nie został osiągnięty. BALANCE zostaje zawieszony na czas nieokreślony.

Bridge poszedł dalej bez niego.

Czy koszt był siłą napędową? CMS szacuje, że koszt dodania informacji o otyłości do Części D wyniesie od 25 do 30 miliardów dolarów w ciągu dziesięciu lat. Biuro Budżetowe Kongresu (CBO) ostrzega, że ​​pełna rejestracja wszystkich 3,8 miliona kwalifikujących się uczestników może przekroczyć 30 miliardów dolarów rocznie.

Nawet jeśli dołączy tylko 20%? To około 6 miliardów dolarów rocznie.

6 miliardów dolarów to ogromna kwota, która może wyprzeć finansowanie innych obszarów opieki zdrowotnej.

Co ciekawe, dokumentacja CMS wyklucza konsekwencje finansowe zarówno dla BALANCE, jak i Bridge. Nie ma szacunków kosztów publicznych. Dlaczego?

Boisz się popełniać błędy? A może przenoszą odpowiedzialność na CBO? Ta cisza krzyczy.

Co stanie się w 2028 roku?

Projekt demonstracyjny Bridge kończy się w grudniu 2027 r.

To jeszcze dwa lata. Ale zegar tyka.

Jeśli administracja Trumpa nie przedłuży programu Bridge, miliony ludzi mogą nagle przestać brać leki.

Pomyśl o tym.

Nagłe odstawienie leków GLP-1. Powrót wagi. Powrót chorób współistniejących.

Nie ma gwarancji odnowienia. Koszt jest czynnikiem ograniczającym. Koszty GLP-1 na cukrzycę już gwałtownie rosną. Dodanie ubezpieczenia dotyczącego otyłości – nawet po obniżonych cenach – stwarza kolejne ogromne obciążenie finansowe.

W tej chwili jest dostęp. On jest w rozsypce. Biurokratyczny. I drogie dla podatników.

Ale dla starszej osoby, która w końcu widzi drogę do niedrogich leków GLP-1, opłata 50 dolarów wydaje się cudem. Do momentu wyzwolenia pułapki kryteriów dostępu. Dopóki nie uderzy opóźnienie w rejestracji. Do czasu wygaśnięcia programu.

To prowadzi nas z powrotem do pytania, na które nikt nie odpowiada: kto faktycznie płaci po ukończeniu projektu demonstracyjnego?