Przejdźmy do rzeczy. Brazylia nie tylko weźmie udział w Mistrzostwach Świata FIFA 2026. To jedyna drużyna, która zakwalifikowała się do wszystkich 23 turniejów mężczyzn.
Obejmuje to nadchodzącą ekspansję turnieju na Amerykę Północną. Podczas gdy wszystkie inne zespoły mrugały oczami, nie dotrzymywały terminów lub całkowicie znikały, Seleção pojawiał się za każdym razem.
Ta sekwencja to coś więcej niż tylko nuta. To jest podstawa ich dziedzictwa. Samo uczestnictwo to jedno. Zwycięstwo to coś zupełnie innego. Brazylia ma więcej trofeów niż jakikolwiek inny kraj na świecie.
Pięciokrotnie podnosili puchary Julesa Rimeta i Pucharu Świata FIFA.
Daty te opowiadają historie z różnych epok.
- 1958: Pojawia się młody Pele.
- 1962: Pele wraca do zdrowia po kontuzji.
- 1970: Bezwarunkowy szczyt. To jest idealny zespół.
- 1994: Mocna obrona i talent Romario.
- 2002: Ronaldinho i Rivaldo położyli podwaliny pod dominację Ronaldo.
Żaden inny kraj nie ma tylu trofeów. Żaden inny kraj nie ma tak długiej historii uczestnictwa.
Kiedy patrzymy na rok 2026, nie ma znaczenia, czy Brazylia pojawi się na turnieju. Pytanie, czy uda im się dorzucić szóste trofeum. W miarę kumulowania się kwalifikacji rośnie presja. Ponieważ standardy są ustalane nie bez powodu. Chodzi o zwycięstwo.
Od 1958 roku nie przestali. Ten rekord jest nadal aktualny. Nagłówki gazet mnożą się. Opowieść napisana jest żółto-zielonym atramentem.



















