Kobiety, które wychodzą z gabinetu lekarskiego z receptą na leczenie osteoporozy, zwykle wychodzą z butelką tabletek i butelką wapnia. Wygląda to na rutynową procedurę. Bezpieczna. Przez dziesięciolecia był to złoty standard protokołu leczenia. Nikt tego nie kwestionuje, ponieważ na pozór powinno mieć to sens.

Jednak nowe dowody sugerują, że suplementy wapnia działają znacznie mniej, niż sądziliśmy. Tymczasem inny składnik odżywczy po cichu przejmuje na siebie ciężar utrzymania zdrowia kości. Jeśli bierzesz leki antyresorpcyjne, możesz przegapić prawdziwą dźwignię, która decyduje o tym, czy Twój lek zadziała.

Badanie, które zmieniło sposób, w jaki myślimy o wapniu

Naukowcy z kohorty szwajcarskich emerytów w Genewie nie tylko zgadywali; obserwowali 586 starszych kobiet przez średni okres 3,5 roku. Skupienie było konkretne: badaniem objęto kobiety przyjmujące leki antyresorpcyjne, takie jak bisfosfoniany, denosumab czy raloksyfen. Leki te spowalniają utratę masy kostnej. Ale czy działają one dla wszystkich przez cały czas?

Zespół wykorzystał techniki obrazowania do pomiaru gęstości, wytrzymałości i struktury tkanki kostnej kości udowej. Wykorzystali także zatwierdzony kwestionariusz dietetyczny do śledzenia spożycia wapnia i białka w kilku punktach badania.

Oto punkt zwrotny, który przeocza większość pacjentek: 71% kobiet biorących udział w badaniu przyjmowało już dzienną dawkę wapnia wyłącznie z pożywienia.

Suplementy wapnia nie zadziałały

W przypadku zdecydowanej większości tych kobiet przyjmowanie dodatkowych tabletek wapnia nie zrobiło żadnej różnicy.

Ani całkowite spożycie wapnia, ani fakt, że przyjmowali suplement, nie miały znaczącego wpływu na reakcję ich kości na lek. Dane są jasne: jeśli w diecie dostarczasz wystarczającą ilość wapnia, dodanie go w większej ilości nie poprawi skuteczności leku.

Istnieje dolna granica świadczenia, ale nie ma górnej granicy świadczenia.

Naukowcy zidentyfikowali jeden krytyczny wyjątek. Kobiety z bardzo niskim spożyciem wapnia w diecie, które nie przyjmowały suplementów, nie wykazały wymiernych korzyści z leczenia farmakologicznego. Zatem wapń jest nadal potrzebny. Jednak dla większości osób zaspokajających tę podstawową potrzebę suplementy są po prostu „drogimi szczynami”.

A co z dużymi dawkami? W zależności od badań mogą powodować dyskomfort trawienny, kamienie nerkowe, a nawet problemy sercowo-naczyniowe.

Niskie spożycie białka zmniejsza skuteczność leczenia

Podczas gdy wapń „utrzymywał obronę”, białko pokazało swoją wartość. Lub odwrotnie.

Kobiety, które spożywały mniej niż minimalna dzienna dawka białka, uzyskały znacznie gorsze wyniki. Nie była to subtelna różnica.

Siła ich bioder spadała w tempie 2,6% rocznie.

Dla porównania wśród kobiet, które spożywały odpowiednią ilość białka, spadek wyniósł zaledwie 0,5%.

Szczelina była jeszcze szersza w kości beleczkowej, wewnętrznej, bardziej porowatej części kości udowej, gdzie najczęściej dochodzi do złamań. Kobiety spożywające niskie spożycie białka traciły tę strukturę w tempie 2,8% rocznie. Kobiety osiągające próg białkowy? Tylko 0,3%.

Co najważniejsze, naukowcy dostosowali dane dotyczące spożycia wapnia. Różnica w białku pozostała. Dowodzi to, że efekt jest niezależny. Kobiety, które jedzą więcej białka, nie tylko jedzą więcej wapnia; Samo białko pełni charakterystyczną funkcję dla integralności kości.

Dlaczego białko jest brakującym ogniwem w leczeniu osteoporozy

Białko nie tylko buduje mięśnie. Sygnalizuje organizmowi, aby utrzymywał tkankę kostną.

Aktywuje produkcję IGF-1 (insulinopodobny czynnik wzrostu 1). Ten czynnik wzrostu instruuje organizm, aby tworzył i utrzymywał tkankę kostną. Białko poprawia także wchłanianie wapnia w jelitach i pozwala zachować masę mięśniową. Ponieważ mięśnie wywierają nacisk na kości podczas ruchu, silniejsze mięśnie oznaczają gęstsze kości.

Kiedy białka jest mało, sygnały te słabną. Lek stara się działać, ale bez elementów składowych i sygnałów biologicznych, jakie zapewnia odpowiednie spożycie białka, nie może działać w pełni.

Jak zoptymalizować leczenie osteoporozy za pomocą diety

Proces ten napędzają dwa składniki odżywcze. Większość kobiet ma obsesję na punkcie jednego, a zaniedbuje drugie.

Nadal potrzebujesz wapnia, ale najpierw pobierz go z pożywienia. Podstawą powinny być nabiał, konserwowy łosoś z kośćmi (tak, z kośćmi), wzbogacane mleko roślinne, migdały czy ciemnozielone warzywa liściaste. Dodaj umiarkowane suplementy tylko wtedy, gdy stale nie dostarczasz wystarczającej ilości pożywienia w swojej diecie.

Przeciwnie, należy zwiększyć ilość białka.

Wielu ekspertów w dziedzinie zdrowia kości zaleca obecnie, aby starsze kobiety dążyły do ​​wartości powyżej standardowych minimów, szczególnie w trakcie i po menopauzie. Typowe diety często nie spełniają tych wymagań i nikt nie jest tego świadomy.

„Spożycie białka wydaje się być silniejszym predyktorem leczenia osteoporozy niż suplementacja wapnia, mimo to jest to składnik odżywczy najczęściej ignorowany przez mężczyzn przyjmujących leki.”

Praktyczne kroki poprawiające zdrowie kości

  1. Połącz swoje posiłki z białkiem. Jajka, jogurt grecki, twarożek, rośliny strączkowe, ryby, drób. Staraj się, aby każda porcja była znacząca, a nie tylko kolacja.
  2. Połącz białko z produktami bogatymi w wapń. Jeden posiłek, taki jak łosoś z białą fasolą i brokułami, w naturalny sposób zaspokaja oba potrzeby. Żadne pigułki nie są potrzebne.
  3. Śledź spożycie białka przez kilka dni. Wiele kobiet jest zszokowanych, gdy dowiaduje się, jak bardzo nie osiągnęły swoich celów dotyczących białka. Krótki dziennik żywieniowy natychmiast ujawnia tę lukę.
  4. Unikaj nadmiernych uproszczeń. Cała żywność zawiera magnez, fosfor i witaminę K2. Jedna tabletka wapnia nie jest w stanie odtworzyć tej matrycy odżywczej.

Kluczową rolę odgrywa także witamina D. Bez odpowiedniej ilości witaminy D organizm ma trudności z wykorzystaniem otrzymanego wapnia. To jest klucz otwierający drzwi do jego asymilacji.

Najważniejszą zasadą jest to, aby nie rezygnować z wapnia. To przestać zakładać, że „więcej znaczy lepiej”. Dla większości kobiet, które już osiągnęły swoje cele w zakresie wapnia, największą szansą i brakującym elementem układanki w aktualnych wytycznych dotyczących osteoporozy jest białko.

Jeśli nie monitorujesz spożycia, nie dajesz swojemu lekowi szansy na działanie. Pozostają otwarte pytania: jak długo to zaniedbanie będzie się utrzymywać, zanim stanie się nową normą? A może będziemy nadal brać pigułki zamiast tego, co już zapewnia żywność?