Złe odżywianie zabija więcej ludzi niż palenie. A różnica nie jest ułamkiem procenta, ale znacząca. 📉 Jeśli papierosy rocznie pochłoną życie około ośmiu milionów ludzi, to reszta „morderstwa” spadnie na nasz talerz.
Mamy tendencję do obwiniania napojów gazowanych lub wypieków, takich jak Twike. To są łatwe cele. Ale prawdziwi złoczyńcy w naszej diecie są znacznie bardziej prozaiczni: za mało owoców, za mało produktów pełnoziarnistych, za mało warzyw, za dużo soli. A głównym winowajcą, według zakrojonych na szeroką skalę badań epidemiologicznych, jest brak orzechów i nasion.
Z biologicznego punktu widzenia jest to logiczne. Badania interwencyjne potwierdzają, że orzechy poprawiają funkcję tętnic. A choroby tętnicze pozostają jedną z głównych przyczyn zgonów. Ponadto orzechy pomagają kontrolować poziom cukru we krwi, obniżają poziom cholesterolu, zmniejszają stany zapalne i stres oksydacyjny. Żywią przyjazne bakterie w jelitach. To prawdziwy superbohater żywieniowy.
Ale co z orzeszkami ziemnymi?
Tutaj zaczyna się haczyk. Masło orzechowe jest wszędzie. Odpowiada za prawie połowę całkowitego spożycia orzeszków ziemnych w Stanach Zjednoczonych. Jednak dowody nie łączą tego z długowiecznością.
Dlaczego?
Badanie NIH-AARP dostarcza najjaśniejszego jak dotąd obrazu. Obserwując pół miliona osób od lat 90. XX wieku, badacze odkryli, że osoby spożywające orzechy żyły średnio dłużej. Efekt ochronny obejmował różne przyczyny śmierci: raka, choroby serca, problemy z wątrobą i układem oddechowym oraz choroby nerek. Nawet choroby zakaźne. Być może orzechy wzmacniają układ odpornościowy.
Masło orzechowe? Nie znaleziono połączenia.
Statystycy wzięli pod uwagę wszystkie oczywiste czynniki, które mogłyby zniekształcić obraz. Miłośnicy masła orzechowego palą częściej. Jedzą więcej mięsa i mniej ćwiczą. A co z alkoholem, owocami, warzywami i poziomem wykształcenia? Naukowcy dostosowali dane dla wszystkich tych parametrów. Różnica pozostała niezmieniona. Nie były to tylko leniwe kanapki z białym chlebem. Chociaż… w badaniu nie uwzględniono ilości cukru. Może posmarowali też dżemem chleb? Kto wie? 🥪
Niektóre wskazują stopień przetworzenia. Komercyjne masło orzechowe często zawiera tłuszcze trans, dodane oleje, sól i cukier. Jest to słuszna krytyka. Jednak zwykłe orzechy również często poddawane są „kąpieli” z solą i olejem. A ich zalety pozostają takie same.
Być może jest to kwestia botaniki. Orzeszki ziemne nie są orzechami. To jest roślina strączkowa. Inna rodzina, inna chemia. Metaanaliza pokazuje, że całe orzeszki ziemne zapewniają korzyści zdrowotne podobne do orzechów z drzew orzechowych. Ale gdy zostanie zmielony na pastę, ta korzyść znika.
Co traci się w procesie mielenia?
Struktura komórkowa.
„Bez względu na to, jak dobrze przeżuwamy jedzenie, niektóre składniki odżywcze pozostają uwięzione w mikrocząsteczkach, zapewniając prebiotyczne paliwo dla naszej flory jelitowej.”
Całe lub posiekane orzechy utrzymują integralność ścian komórkowych. Zmielenie ich na pastę niszczy je. Różnica między gładką i gęstą pastą prawdopodobnie nie ma znaczenia: komórki są już zniszczone.
Oto więc Twoje wnioski. Dowody pozostają przekonujące. Jedz surowe lub posiekane orzechy trzy razy w tygodniu. Opcje całe lub posiekane są lepsze od makaronu. Orzechy włoskie są prawdopodobnie najlepsze dla Twoich tętnic. I pomimo dużej zawartości tłuszczu, nie powodują otyłości.
Dla wygody marnujemy zdrowie. Być może istota korzyści leży w tym kłopotie.



















